exoticinspirationsmusictravel

Aram Naj – W Pustyni & W Puszczy

 

Pustynia na południe od Egiptu to ogromna, nieskończona przestrzeń piasku, rozciągająca się aż po horyzont. Skrajnie nieprzychylny dla jakiegokolwiek życia obszar. Nie występuje tam prawie żadna roślinność, oprócz suchych kęp róż jerychońskich, o twardych łodygach, które Beduini wykorzystują do rozpalenia ogniska. Na początku podróży pustynia nie jest jeszcze całkowicie piaszczysta, zdarzają się kamieniste obszary, przecięte parowami, którymi po ulewnych deszczach płyną rzeki. Raz po raz podróżni natykają się na osypiska skał i wąwozy, wykorzystywane na nocleg.

Na pustyni zmrok zapada niemal natychmiast, w podobny sposób wstaje dzień. Nie ma znanych z obszarów umiarkowanych zmroku i świtu. Nagle pojawiają się promienie słońca i za chwilę pełny blask rozjaśnia pustynię aż po horyzont. W środku dnia robi się niemal szaro, w powietrzu krążą drobiny piachu. Drugie uderzenie burzy jest jeszcze straszliwsze, tworzą się wiry, wypełnione krążącym w powietrzu piaskiem. Taki wir jest bardzo niebezpieczny dla karawany, może w mgnieniu oku ją zasypać. Nawałnica trwa kilka godzin, wielbłądy zbijają się w kupę, z łbami do środka, a ogonami na zewnątrz i szeroko rozstawiają nogi, by wiatr ich nie przewrócił. Piasek i żwir smaga podróżnych. Potem przychodzi ulewa. Karawana dociera do wąwozu, gdzie znajduje niewielką jaskinię. Podróżni chronią się w środku. Deszcz napełnia zagłębienia skalne, woda płynie dnem wąwozu. Po takiej ulewie karawana nie musi martwić się o wodę, w rozpadlinach i wąwozach będzie stała jeszcze przez kilka dni.

Jadąc galopem przez pustynię, zdarzają się przypadki zobaczenia fatamorgany. W oddali ukazuje się miasto, z wieżami, budynkami i gajami palmowymi. Podróżujący mają wrażenie, że to Medinet, jedno z miast na południu Egiptu. Dopiero po chwili do świadomości dociera informacja, że to co widzą to fatamorgana. W czasie postoju w jednym z wąwozów słychać dziwne, piszczące odgłosy, jakby dźwięki piszczałki. To co jednak piszczy tak specyficznie to piasek, a jest to niechybnym znakiem, że przez długi czas nie będzie deszczu. W miarę jak karawana posuwa się na południe, upał w dzień staje się coraz większy, a noce znacznie zimniejsze.

Po kilku tygodniach podróży karawana opuszcza pustynię i wjeżdża w step, którym porośnięte jest terytorium Sudanu. Zamiast piasku, pojawia się trawa i dżungla oraz kolczaste drzewa akacjowe.

credits

released May 6, 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close